poniedziałek, 19 maja 2014

Gruffalo

Ostatnio żona przyniosła fantastyczną książkę ze szmateksu. Dostała ją za darmo od sprzedawczyni. Podobno mają jakiś układ. Nie wnikam. Zacząłem czytać, muszę zaznaczyć że książka jest po angielsku, i z pomocą żony przebrnąłem do końca. Fantastyczna historia. Trochę mroczna, ale napisana wierszem i wpada w ucho. Gdy czytałem ją mojej córeczce była zachwycona. I teraz czytam ją dość często. Sam uczę się wymowy angielskiego i przy okazji moja dziewczyna osłuchuje się z językiem. Polecam wszystkim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz