poniedziałek, 6 czerwca 2011

Czy odstawienie pieczywa pomoże schudnąć?

Autorem artykułu jest Anna Kacperska



Czy rezygnacja z jedzenia pieczywa naprawdę pomaga schudnąć? Pieczywo to przecież podstawa naszej diety. Jakimi zasadami się kierować wybierając chleb czy bułki?

bulkiPieczywo
to podstawowy składnik diety niemal każdego człowieka. Pod względem wartości
odżywczej, najzdrowsze jest pieczywo ciemne - wypiekane z mąki razowej,
pszennej lub żytniej, która zawiera więcej witamin i składników mineralnych
oraz błonnik. Przy stosunkowo niewielkiej zawartości tłuszczu, pieczywo cechuje
się dużą wartością energetyczną, dostarczając około 250 - 350 kcal /100g.

Poniżej przedstawiona jest wartość energetyczna wybranych rodzajów pieczywa:

Bułka sojowa z ziarnami - 295kcal
Bułka grahamka - 230kcal
Bułka z dynią - 260kcal
Kromka chleba graham - 65kcal
Kromka chleba orkiszowego - 95kcal
Kromka chleba razowego - 75kcal
Kromka chleba bezglutenowego - 45kcal

Wiele osób rozpoczynających odchudzanie zastanawia się, czy warto rezygnować z pieczywa. Odpowiedź brzmi: nie!

Generalnie, jeśli chcesz schudnąć, zmienić na lepsze swój dotychczasowy sposób żywienia, to kieruj się następującymi zasadami:

1. Nie rezygnuj z pieczywa, ale ogranicz jego ILOŚĆ w diecie. Ograniczenie ilości przyniesie efekty odchudzania. Jeśli nie wiesz, ile pieczywa w ciągu dnia powinnaś zjadać, skontaktuj się z dietetykiem, który zaplanuje Twoją dietę i określi jak powinna wyglądać Twoja porcja.

2. Jeżeli zjadasz w ciągu dnia np. 4 posiłki i w jednym z nich już pojawiło się pieczywo, to w kolejnych zamiast kanapek zaplanuj coś innego, np. jogurt naturalny z suszonymi owocami, sałatkę warzywną czy też szklankę soku bez dodatku cukru.

3. Uważaj na pieczywo chrupkie! Okazuje się, że jest ono źródłem akrylamidu – potencjalnie rakotwórczej substancji! Akrylami powstaje w produktach o dużej zawartości węglowodanów, poddanych działaniu wysokiej temperatury, a więc także w chrupkach, frytkach, ciastach, płatkach śniadaniowych. Urząd Kontroli Żywności w Norwegii stwierdził co prawda, że poziom akrylamidu w pieczywie light jest tak niski, że korzyści ze spożywania tego pieczywa są znacznie większe niż szkody, ale jak we wszystkim należy zachować tu umiar.

4. Ze względu na zachowanie jak najlepszego zdrowia, unikaj pieczenia chleba w tosterze na brązowo! Przetworzona w wysokich temperaturach żywność jest źródłem akrylamidu.

5. I najważniejsze: urozmaicaj swoją dietę! Jedz różne rodzaje pieczywa, tak aby dostarczyć do organizmu dużo różnorodnych składników odżywczych oraz błonnik. Pieczywo z dodatkiem pełnych nasion roślin oleistych: słonecznika, dyni, sezamu, lnu, soi, maku, kukurydzy oraz przypraw stanowi dodatkowe źródło witamin, soli mineralnych oraz nienasyconych kwasów tłuszczowych.

---

Anna Kacperska – dietetyk

Poradnia dietetyczna Metamorfoza

www.metamorfozadiety.blogspot.com


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak zapamiętywać sny?

Autorem artykułu jest Proforce Consulting Sp. z o.o.



Każdej nocy śnimy sny niezwykle żywe, barwne i dynamiczne, warto je zapamiętać. Większość z nas jednak, w natłoku spraw i myśli, nawet nie próbuje tego zrobić, a przecież poznając swoje sny możemy lepiej poznać siebie.

Ludzie, którzy mówią, że nigdy nie śnią, tak naprawdę nie pamiętają swoich snów. Każdy z nas, każdej nocy śni przynajmniej raz.

Sen nie polega na wyłączeniu wszystkich funkcji w organizmie i odpłynięciu w nicość. Wręcz przeciwnie, nasze ciało wykonuje wtedy wiele procesów, zmienia się jego temperatura, ciśnienie krwi i oddech. Nie odpoczywa też nasz umysł, przechodząc przez kolejne etapy snu aż do fazy REM (ang. rapid eye movements – szybkie ruchy gałek ocznych) dostarcza nam marzeń sennych. Jeśli wybudzimy się właśnie w tej ostatniej fazie będziemy doskonale pamiętać sen. Faza REM występuje po 90 minutach od zaśnięcia, pierwsza - trwa bardzo krótko, około dziesięciu minut. Kolejna, następująca znowu po tym samym czasie, już dłużej, około dwudziestu minut. Po czterech, pięciu takich cyklach, nad ranem możemy śnić nawet czterdzieści minut. Łącznie w ciągu jednej nocy spędzamy w fazie REM około 1,5 godziny, a w ciągu całego życia śnimy około sześć lat.

Im bliżej porannego przebudzenia, tym żywsze są senne marzenia. Pierwsza faza REM przynosi sny proste, bezbarwne, przypominające oderwane od siebie myśli. Ostatnie sny nad ranem są bogate, kolorowe i mają dynamiczną akcję. Jak zapamiętać te senne obrazy?

Podstawową sprawą w zapamiętywaniu snów jest odpowiednie nastawienie psychiczne i „zaprogramowanie” swojego umysłu. Podajemy kilka wskazówek jak się tego nauczyć:

1.Najprostszą i najpopularniejszą metodą by zapamiętać sen jest prowadzenie dziennika snów. Trzymaj go zawsze przy łóżku, pod ręką i zapisuj każdy sen lub jego urywek, który zapamiętasz. Nawet jeśli obudzisz się w środku nocy, zapisz swój sen, rano na pewno nie będziesz go pamiętał. Jeśli nie bawi Cię spisywanie historii o 3 nad ranem, spisz przynajmniej najważniejsze wątki, w szczególności dialogi lub kwestie wypowiadane we śnie – je zapominamy najszybciej.

2.Śpij dużo. Im więcej śpisz tym więcej śnisz, okresy fazy REM w miarę upływu czasu spania, stają się dłuższe. Poza tym, musisz być wyspany, by móc w nocy wstać i spisać sen.

3.Zrelaksuj się przed pójściem spać, wyobrażaj sobie siebie rano, jak się budzisz i wszystko pamiętasz. Możesz też umieścić przy łóżku coś co będzie Ci przypominało o postanowieniu zapamiętania snów. Najprościej kartkę z napisem „Pamiętaj sen!”. Im więcej będziemy o tym myśleć, tym umysł bardziej się na tym skoncentruje. Spróbuj też wyobrażać sobie, że sny które Ci się przyśnią będą przyjemne i piękne, to działa!

4.Zasadniczą przyczyną zapominania snów jest to, że z samego rana nasze myśli od razu atakowane są milionem spraw do załatwienia, przemyślenia itd. Postaraj się przyzwyczaić do tego, że twoją pierwszą myślą po przebudzeniu będzie „O czym to ja dzisiaj śniłem?”. Zanim zaczniesz zapisywać swój sen, odtwórz go w pamięci, przypomnij sobie choć jeden szczegół – twarz, twoje odczucia, sytuację i opowiadaj samemu sobie co było dalej...i dalej... i dalej.

5.Nie ruszaj się z pozycji, w której się obudziłeś. Pozwól swojemu ciału powoli wracać do pełnej świadomości, po obudzeniu skup się na śnie, a nie zrywaj się od razu na pełne nogi. Czasem by zapomnieć sen wystarczy obrócić się na drugi bok. Natomiast jeśli budzisz się rano i w ogóle nie masz pojęcia o czym śniłeś i czy w ogóle, nie wstając, łagodnie zmień pozycję swojego ciała. Wypróbuj różne pozycje i po prostu leż w każdej z nich przez chwilę. Zwykle zapomniany sen pojawi się w twoim umyśle, kiedy tylko twoje ciało „przypomni” sobie pozycję, jaką miałeś podczas snu.

6.Jeśli odkryjesz, że śpisz zbyt głęboko by wybudzić się w fazie REM, spróbuj ustawić sobie budzik na godzinę, w której prawdopodobnie będziesz śnił. Sny pojawiają się co 90 minut, ustaw więc budzik na około cztery i pół godziny, sześć godzin itd. po zaśnięciu. Wtedy uda Ci się „załapać” jakiś sen.

7.Znajdź grupę przyjaciół zainteresowaną zgłębianiem tajemnic sennych tak jak ty. Częste rozmowy o nocnych przeżyciach utrwalają w podświadomości zainteresowania i cele, to sprawi, że zapamiętasz coraz więcej snów i coraz więcej z nich zrozumiesz.

Opracowane na podstawie: A.Bytof „Oneironautyka. Sztuka Świadomego Snu” 1996; „How to remember your dream” w „Nightlight” 1(1) 1989

www.goldenwool.pl www.gorbina.pl

---

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wstęp do rozwoju duchowego cz.2

Autorem artykułu jest Nikodem Marszałek



Znamy już definicje ciał subtelnych, roli podświadomości i podstawowego podejścia osobowości do sytuacji nazywanych w naszym życiu szczęśliwymi (przypadkowymi). Aktualnie rozbudujemy terminy duchowe by na zawsze pożegnać słowo „przypadek”.

Znamy już definicje ciał subtelnych, roli podświadomości i podstawowego podejścia osobowości do sytuacji nazywanych w naszym życiu szczęśliwymi (przypadkowymi). Aktualnie rozbudujemy terminy duchowe by na zawsze pożegnać słowo „przypadek”. W poprzednim artykule został przedstawiony chłopczyk – szczęśliwie urodzony w kochającej i bogatej rodzinie oraz dziewczynka – na jej nieszczęście w rodzinie bez pieniędzy z chorującą matką. W myśleniu typowo racjonalistycznym, aby określić zjawisko „dobrego urodzenia”, „szlachetnego pochodzenia”, „biednej rodziny”, „alkoholowej rodzinny” musielibyśmy po pierwsze zaakceptować różnice klasowe występujące w społeczeństwie i uczynić wszystko dla kształtujących się dzieci. W myśleniu duchowym dodajemy kilka nowych czynników:

Pierwszy z nich dotyczy wpływu planów duszy na rozwój iskry świadomości.Drugi dotyczy wpływu karmy na jakość życia powołanej iskry świadomości.

Dusza
Pierwsze cztery ciała (patrz artykuł pt. „Początki z rozwojem duchowym cz.1” lub bardziej zaawansowany pt. „Gęstości subtelne”) moglibyśmy nazwać gęstościami osobowości. W religiach na całym świecie mówi się szumnie o duszy jako nieśmiertelnym pojeździe dającym tchnienie człowiekowi. Dla teozofów i antropozofów dusza była czymś więcej niż „tchnieniem” była żywą i rozumną istotą przebywającą w gęstości przyczynowej. W obecnym języku „Medytacji z duszą” pozwolimy sobie na użycie określenia: „Dusza to samoświadomy byt energetyczny obdarzony wolną wolą”. Gęstości przebywania duszy to:

1. Gęstość przyczynowa jest domem wszelkiej maści dusz od postaci zwierzęcej po najwznioślejsze anioły.
2. Gęstość buddyczna jest poziomem o oktawę wyższym od przyczynowego skupiającym się na energiach.
3. Gęstość atmaniczna to kolejny poziom o podniesionych wibracjach zajmujących się uczuciami. O Atmie mówimy zawsze gdy mamy do czynienia z wartościami.
4. Gęstość anupadaka to poziom bardzo wysokich wibracji przedstawiających wolę działania, indywidualność i przede wszystkim myślenie.

Dusza przejawia się w czterech gęstościach subtelnych. W dawnych czasach seanse spirytystyczne czy możliwości mediumiczne polegały na kontaktach nie z duszami (poziomem przyczynowym), ale ze zmarłymi osobowościami nazywanymi „duchami” błąkającymi się w gęstości astralnej.


Od planów duszy do realizacji przez człowieka
Małe dziewczynka opiekując się schorowaną matką jest osobowością ukierunkowaną przez duszę. Zanim nasza bohaterka narodziła się w takiej, a nie innej rodzinie dusza wybierała i przebierała z dziesiątek, a czasem setek możliwości wcieleniowych. Używając takiego słowa jak „inkarnacja” mam na myśli obdarzanie przez dusze konkretnego ciała fizycznego swoimi nawykami, celami, planami. Widok z poziomu przyczynowego inkarnacji wygląda wtedy tak: Dusza wyciąga ze swojego ciała kulę energetyczną zwaną potocznie w naszej kulturze podświadomością. Im większa kula tym więcej przeżyć i doświadczeń dusza przeżyła w gęstościach niższych. Atom permanentny nazwijmy to technicznie zostaje opuszczony przez duszę do gęstości mentalnej – tam formuje się zalążek ciała umysłowego (mentalnego). Kula znowu opuszcza dodatkowy atom permanentny który tworzy ciało astralne następnie elemental otacza ciało noworodka masami eterycznymi umiejscawiając tam atom permanentny fizyczny. Tkanie polega na wybieraniu predyspozycji, cech psychicznych i celów przyszłej osobowości przez duszę. Wybiera ona z całej puli atomu permanentnego możliwości i umiejętności jakie zgromadziły poprzednie osobowości. Jeśli ciało fizyczne ma predyspozycję do chorób dusza ukierunkowuje elementala celem obcięcia czy wyłączenia funkcji w niciach genetycznych. Gdyby celem danej duszy było przejawianie się jako król czy zdrowa osobowość wybrałoby z pewnością inne ciało fizyczne. Dlatego zaakceptujmy pewien pogląd – rozumiany obecnie tylko z punktu rozpatrywania karmy i rozwoju duchowego: „Dziecko chore to dusza, która przez wpływ ciała fizycznego i tak stworzonej osobowości próbuje coś zrozumieć, przepracować, puścić”. Wielu ludzi cierpi ponieważ dusze ich wierzą, że przez wpływ bólu, cierpienia, choroby uwolnią się z pod jarzma karmicznego, ciemnych wcieleń i dawnych przewinień. Poczucie winy jest tu największą motywacją u duszy jednak gdy osobowość wraz ze swoją duszą zrozumie, że energia czystej miłości (patrz artykuł pt. „O energii miłości”) działa inaczej i nie wymaga własnego ukorzenia, ściągania do ciała astralnego i atmicznego bólu obcych lub rodzinnych cierpień przepracuję dużo bardziej świadomie i przede wszystkim szybciej dawne niezrozumienie, apatię i krzywdę.

Napisał do mnie pewien chłopak mówiąc: „Panie Marszałek mam problem z komunikacją interpersonalną, stronie od ludzi”. Zerkam na zdjęcie chłopaka i widzę dusze ubraną w czerwony habit. Odpowiedziałem wtedy prosto: „Trzeba było wcielać się tyle razy jako mnich buddyjski? Rozumiem, że obecne golenie głowy do łysa podyktowane jest względami estetycznymi, a nie obciążeniowymi?”. Szczytnym celem duszy jest zostać mnichem, księdzem, braminem, ale doświadczanie życia poza murami sanktuariów też jest ważne dla ogólnego rozwoju duszy. Dusza nauczona cierpieć będzie kierowała osobowość do miejsc i rzeczy gdzie to cierpienie zostanie „zrealizowane”. Obecnie czujesz pociąg do praktyk magicznych, szukasz mocy czy umiejętności manipulacyjnych. Zadaj sobie pytanie: „Dlaczego zrodził się we mnie impuls do studiowania czy poszukiwania takich umiejętności?”. Czasem osobowości kontynuują pracę jaką zakończył poprzedni awatar duszy. Twoim zadaniem nie jest stałe korzystanie z metod regresowych tylko obserwacja obecnego życia, bo ono jest wyśrodkowaniem twoich poprzednich żyć jak i nowych celów duszy.

Pierwsze zrozumienie duchowe polega na nawiązaniu nie tyle co kontaktu z podświadomością, bo to każdy czyni pracując ze sobą (afirmacja, rebirthing, hipnoza, nlp), ale otworzenie swojego poznania na własną duszę. W rozwoju osobistym osobowość jest postawiona jako kreator i główny myśliciel teraz dochodzi kolejny element w rozumieniu: „Twoja dusza pcha cię do miejsc, rzeczy i ludzi. Dusza jest reżyserem, a Wyższa Jaźń (jak dowiemy się z następnego rozdziału) piszę scenariusz. Człowiek natomiast to aktor odgrywający rolę, którą może różnie interpretować, akcentować – a nawet zmieniać”.


Dusza i człowiek - przykłady
1. Na biurku mojej babci leżała książka pt. „Mitologia”. Zadałem pytanie: „Dlaczego babciu czytasz lekturę szkolną?”. Po krótkiej chwili babcia odpowiedziała: „Nie wiem. Tydzień temu odczułem potrzebę przestudiowania tego dzieła, a dzisiaj dowiedziałem się, że Benia (wnuczka) będzie omawiać książkę w szkole”. Wyjaśniam: Dusza zaangażowana w wychowanie młodszej duszy inspiruję swoją osobowość wytyczając jej cele. Osobowość po przeczytaniu książki zacznie „przekładać” wiedze na zrozumiały język (patrz artykuł pt. „Energia słowa”) dla młodszej istoty.

2. Młody chłopczyk inkarnowany w bogatej rodzinie u boku kochającej matki i ojca może nam przedstawiać duszę bez dużego doświadczenia w materii fizycznej. Warunki w jakiej przyjdzie żyć takiej osobowości będą błogim opowiadaniem. Prestiż szkolny z lekkim domieszkami egoizmu, sukces biznesowy czy budowa wiary we własne siły na podstawie informacji massmediów. Nauczeni jesteśmy oceniać ludzi bogatych jako szczęściarzy; przyjaciół którym lepiej się powodzi jako farciarzy natomiast biednych traktujemy jako pokrzywdzonych przez los.

3. Amerykańscy wykonawcy muzyki r’n’b, hip-hop, rap w większości przypadków zawdzięczają swój sukces czemu? Biedne murzyńskie dzielnice, getta osiedlowe były inspiracją do obrania kursu zmiany otoczenia na lepsze. Osobowość dostała bodziec do działania przez warunki otoczenia jak i konkretne reinkarnacyjne wibracje duszy. Gdy podróż osobowości się zakończy dusza będzie mogła powiedzieć: „Wierze we własne siły, możliwości osiągam to co sobie wyobrażę”. Dla dusz młodych przepych finansowy jest czynnikiem motywującym w dalszym kierowaniu inkarnacjami fizycznymi. Gdyby dusza bez doświadczenia ciała fizycznego doświadczyła wyzwań np. Oprah Winfrey, Bill Clinton wrażenia odciśnięte w atomie permanentnym (podświadomości) tylko obciążyłyby niepotrzebnie młodą dusze. Karma ma swój początek w emocjach, a emocje to nasza reakcja względem czegoś zewnętrznego. W świecie duchowym istnieje coś takiego jak stopniowanie przeżyć, doświadczeń, wyzwań – tym samym gromadzenia karmy. Innymi słowy nigdy nie stoimy przed problemem z którym sobie nie możemy poradzić.

4. Istnieje jeszcze inny rodzaj dusz młodych, a mam na myśli plemiona pierwotne. Dusze tam inkarnujące związane były jeszcze nie tak dawno ze światem zwierząt i tylko tak mogą przeskoczyć do życia w większych społecznościach ludzkich i późniejszej realizacji zadań społecznych.

Podsumowanie
Jesteśmy czymś więcej niż ciałem fizycznym, bo mamy dostęp do mądrości i przeżyć naszych poprzednich awatarów duszy jak i samej duszy. Jeden był naukowcem, drugi pilotem krążownika, trzeci sprzątaczką, czwarty biznesmanem, piąty księdzem, szósty prezydentem, siódmy nauczycielem w szkole, dziewiąty joginem, a dziesiątym jesteś Ty. Nasze obecne życie może jest dalekie od naszych pragnień, marzeń i fantazji - ale pytanie w stylu: „Co takiego wyniosłem z mojej młodości?”, „Czego nauczyłem się podczas dorastania?”, „Na co przestałem reagować, a kiedy zacząłem odpowiadać?” pozwala lepiej zrozumieć nieśmiertelne motywy naszej duszy i Wyższej Jaźni.

Moja poprzednia osobowość napisała "broszurki" na temat spożywania potraw mięsnych. Czytając to dzisiaj byłem zdumiony jak dużo pracy musiała wykonać, aby przeciwstawić się ludziom (patrz artykuł pt. „Duchowi strażnicy”) wychwalającym wpływ mięsa na organizm ludzki. Dzisiaj posiadając dawne doświadczenie z łatwością mogłem powiedzieć: „Przestaję spożywać mięso zwierzęce”. Widziałem jak bliskie otoczenie przechodzi większe katusze przygotowane przez otoczenie i własne organizmy. Dlaczego? Ponieważ poprzednie osobowości nie wykonały pracy na przystosowanie swojego organizmu do natychmiastowego odrzucenia mięsa. Morał z tej historii jest prosty: „Gdy wykonujemy pierwszy raz daną czynność może nawet pierwszy raz w całym cyklu reinkarnacyjnym to będzie sprawiało nam to problem oraz wpływało na jakość i sposób wewnętrznej inspiracji. Mądrość bierze się z obycia, a wiedza jest często tylko zbędną informacją. Im więcej przeżyliśmy w przeszłości tym lepiej prowadzi nas głos intuicyjny, cichy szept duszy, mądrość Wyższej Jaźni.

Cokolwiek robimy – robimy to dla siebie i swojego rozwoju i korzyści. Cokolwiek robimy negatywnego obciążamy tym samym własną duszę i kolejne wcielenia. Natomiast jedna rzecz zbadana, przeżyta poszerza zrozumienie w całym nieśmiertelnym życiu naszej jaźni. Dlatego życie jest doświadczeniem człowieka, a istnienie lekcją dla duszy.

1-11-2009r

---

http://NikodemMarszalek.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wstęp do rozwoju duchowego cz.1

Autorem artykułu jest Nikodem Marszałek



W moim osobistym rozumieniu termin „duchowość” dotyka mojego wnętrza, tego kim jestem i w jaki sposób reaguje na sprawy dnia codziennego. Sprawy ducha nie są wcale oddalone ode mnie w czasie czy miejscu. Duchowość to nie gęstości subtelne, dusza, aura, czakramy, medytacja, mantry – absolutnie.....

W moim osobistym rozumieniu termin „duchowość” dotyka mojego wnętrza, tego kim jestem i w jaki sposób reaguje na sprawy dnia codziennego. Sprawy ducha nie są wcale oddalone ode mnie w czasie czy miejscu. Duchowość to nie gęstości subtelne, dusza, aura, czakramy, medytacja, mantry – absolutnie. Gdyby sprawy pociągu człowieka do rzeczy ponad fizycznych zamykały się w tak prostych definicjach byłoby to marnotrawstwo, krótki epizod, mały rozdział. Duchowość to przede wszystkim wzrost świadomości z pracą połączoną z wielowymiarowością istnienia. Życie to krótki epizod, ale istnienie to…. No właśnie co czytelnik wpisał w miejsce kropek?

Kto to będzie?

Mały Jasiu rodzi się w bogatej rodzinie, a Mariola w biednej. Chłopczyk posiada wszystkie zewnętrzne atrybuty aby w pełni się rozwinąć, a dziewczynka od samego początku jest zdana na łaskę swoich umiejętności i zaradności. Nie oznacza to, że chłopczyk jest głupi – ale „miał na tyle szczęścia”, że urodził się w zamożnej i kochającej rodzinie. Dziewczynka chociaż mała, krępa opiekuje się swoim starszym bratem i chorą matką. Marek jest inwalidą jeżdżącym na wózku inwalidzkim, a Bronek niewidomym od urodzenia. Oprah została zgwałcona, a osiemnastoletni młodzieniec wygrał w totolotka. Przypadek, szczęście, fart, pech, zła gwiazda, ciemne chmury – jak wytłumaczyć sobie tak przeróżne sytuację życiowe? Człowiek jak widzimy doświadcza uczuć euforii, ekscytacji do skrajnie niskich emocji jak ból i cierpienie. Dlaczego zatem jedna jednostka cierpi, a druga cieszy się długim i błogim życiem? Na te pytania poniekąd odpowiadają religie i systemy filozoficzne – poniekąd, bo wzorce myślowe tych dziedzin wiedzy nie przedstawiają całościowego obrazu rzeczy.

Dla przykładu. Mamy dwie jednostki, malutkie iskry świadomości.

Iskra „A” jest pełną wiary w siebie kobietą. Przebojowa, prestiżowa ma wspaniałego męża i bystre dzieci. Iskra „B” jest zrodzona w podobnych warunkach świadomością kobiecą, ale brakuje jej przekonania co do swoich umiejętności. Praca nie jest satysfakcjonująca, żyje samotnie i czuje się nieatrakcyjna.

Celowo użyłem wyrażenia „iskra świadomości”, bo tak współczesna nauka podchodzi do człowieka. Nie może powstać warunek myślenia bez mózgu tak samo myśliciel bez odbicia swojego skupienia w obiekcie swoich rozważań. Odbieramy dzieci jako coś zrodzonego z naszego wymieszania się miłości, emocji, kodów dna, płynów. Przed nami stoi młoda dziecięca osobowość jako „Tabula Rasa” - czysta niezapisana karta. Zrodziła się ta świadomość i od nas zależy w jaki sposób zostanie ukształtowana. Niestety przyglądając się nieskończonej liczbie różnych iskier świadomościowych badacz musi doszukać się jeszcze dodatkowego czynnika sprawczego w życiu człowieka.

Podświadomość

Grupy rozwojowe na całym świecie obarczają za brak sukcesu podświadomość. Człowiek rodzi się jako czysta karta, ale czynniki zewnętrzne jak: dźwięki, programy, słowa, emocje zapisywane są stale przez organ zwany w naszej kulturze niższą jaźnią. To bardzo ważne zdanie – niższa jaźń, bo definicja jaźni mówi nam o pewnej świadomości. Ludzie zaczynają zastanawiać się nad swoimi negatywnymi programami, które osobiście nazywam kodami i próbują je zmienić. Główny motyw oczyszczania podświadomości polega na wykorzenieniu blokującego przekonania. Gdy to następuje nasze nastawienie, myśli, emocje ulegają poprawie np. dostajemy podwyżkę, spotykamy rozumiejącego partnera, znajdujemy pracę, mamy więcej energii. Kolejne pytanie mogłoby brzmieć: „Czy faktycznie podświadomość nie ocenia niczego, nie różnicuje, nie wartościuje i przedstawia zapiski tylko z obecnego życia?”, „Czy może oprócz wpływu podświadomości istnieje jeszcze jedna siła sprawcza w życiu człowieka?”. Dlaczego dwoje bliźniaków traktuje sprawy duchowe w zupełnie odmienny sposób? Ludzie tłumaczą to jako działanie wolnej woli, wewnętrznych predyspozycji, wpływie otoczenia, nauczycieli, rodziców. Takie wyjaśnienie jest w pewnym sensie logiczne, ale nie odpowiada na pytanie czy różnica ma swój początek w „zapiskach podświadomości” czy „poglądach duszy”.

Pierwsza lekcja duchowa

Z pomocą przychodzą nam opracowania duchowe w szczególności teozoficzne i antropozoficzne dzieła. Dlatego zgodnie z pewną myślą powiedzmy na głos: „Jestem czymś więcej niż ciałem fizycznym. Oprócz ciała fizycznego posiadam szereg ciał zwanych w terminologii duchowej subtelnymi”. Kanony nauki, dziedzin badawczych wykluczają łączenie „super ego” z aspektem nieśmiertelnej duszy – ale czytelnik zgłębiać pozostałe artykuły np. „Oświecenia jaźń’ zostanie miło zaskoczony.

Opowiedzmy o pierwszej i chyba najważniejszej lekcji duchowej.

Pierwsze ciało fizyczne to skóra, kości, układ nerwowy, serce, płuca, oczy, mózg.Ciał eteryczne jest bardzo blisko związane z ciałem fizycznym stanowi jakby obwódkę wystającą tylko lekko poza ciało fizyczne. Czy mówimy o zwierzętach, kamieniach, filiżance każdy atom fizyczny – czyli rzecz fizyczna (martwa czy żywa) posiada wokół siebie atomy bardziej rozrzedzone zwane eterycznymi. Głównym zadaniem tego ciała jest gromadzenie i rozkładanie energii zwanej praną, chi, qi, mana. Badania naukowe przedstawiają fakt dużej przestrzeni pomiędzy nawet najmniejszymi z cząstek atomu. Taka sama sytuacja ma miejsce pomiędzy ciałem fizycznym, eterycznym i trzecim ciałem astralnym. Każde z tych ciał może istnieć w przestrzeni pomiędzy sobą nie przeszkadzając sobie. Ciało astralne to najbardziej popularne i wyeksponowane w naszej kulturze ciało. Stanowi ono główny fundament przejawiania się emocji – dokładnie tak, emocji ponieważ uczucia to składowa jeszcze wyższego ciała.

Ludzi fascynują podróże astralne zwane OOBE czyli Out of Body Experience. Polegają one przede wszystkim na świadomym przeniesieniu swojej świadomości do ciała astralnego. Nie jest to nic szczególnego zważywszy na fakt naszego przebywania w ciele astralnym ilekroć zapadamy w głęboki sen. Wtedy nasza świadomość opuszcza ciało fizyczne korzystając z uroków i możliwości astralnych. Pamiętasz swój sen? Głównym powodem braku pamięci astralnej jest niedostateczne rozwinięcie ciała eterycznego, które stanowi pomost w czasie przenoszenia świadomości.

Ciało mentalne nie jest samoświadome – to tylko instrument w rękach świadomości ludzkiej. Umysł jako miejsce rodzenia się myśli będzie dobrym określeniem właściwości manasu (więcej w artykule pt. „Gęstości subtelne”).

Mamy chłopczyka który kroczy sobie dumnie przez świat. Jego ciało eteryczne zwane energetycznym dostarcza mu energii (powietrze, sen, słońce, jedzenie). Zdrowe ciało fizyczne to silne ciało eteryczne. Im większa świadomość i pamięć naszych marzeń sennych tym więcej energii krąży w ciele eterycznym. Gdyby jednak popatrzeć na poszczególne ciała subtelne zauważymy w nich szybko obracające się wiry – które jak tornado wciągają energie do wnętrza swoich ciał (więcej w artykule pt. „Czakramy”) . Mamy zatem przestrzeń życiową oraz czakramy (wiry) pobierające z tych konkretnych miejsc energie:

Ciało fizyczne żyję i przejawia się np. na Ziemi. Ciało eteryczne przebywa w gęstości eterycznej.Ciało astralne przejawia się w gęstości astralnej. Ciało mentalne wibruję w gęstości mentalnej.

Mówimy o duchach, zjawach, zmarłych ludziach, dewach, duszkach przyrody jako istotach przebywających w danej gęstości subtelnej. Wyobraźmy sobie miejsce pełne kwiatów i drzewek. Siedząc i rozkoszując się tym pięknem nasze ciało eteryczne przebywa w dobrym i wysokoenergetycznym miejscu. Ciało astralne z kolei koi się spokojem przestrzeni, która prawdopodobnie na poziomie astralnym jest bardziej kolorowa, subtelniejsza i większa. Ciało mentalne będzie w takim miejscem bez wibracji, echa czy niepotrzebnych zawirowań zewnętrznych. Lekcja tego akapitu jest prosta: Miejsce fizyczne przejawia różną wartość energetyczną. Szpitale, hospicja, duże skupiska ludzi „kotłują” na poziomie subtelnym ciało eteryczne jako – wyciąganie energii; na poziomie astralnym – jako niskie emocje; na poziomie mentalnym – podsyłanie myśli czy wyobrażeń. Myśli obcych ludzi zatrzymują się w naszej aurze na krótki moment i jeśli nasz umysł zainteresuję się wibracją takiej myśli zacznie ona wzrastać w naszym umyśle. Myśląc na poziomie mentalnym twoje ciało subtelne stale drga ponieważ porusza neurony w ciele fizycznym. Gdybyś teraz zechciał włączyć głośno muzykę o charakterze „ciężkiego brzmienia” to ciało astralne zacznie silne drgać przeszkadzając w myśleniu. Dlaczego? - ktoś zapyta. Ciało astralne jest przekaźnikiem pomiędzy mózgiem fizycznym, a ciałem mentalnym. Dlatego mówimy: „Tam gdzie są emocje nie ma rozumu”.

Podsumowanie

Człowiek potrafi szczelnie zbudować swój świat wokół przymiotów fizycznych typu: zbadałem i zobaczyłem. Zjawiska jakie nazywamy: parapsychicznymi, mediumicznymi, channelingowymi, jasnowidzącymi, jasnoczuciowymi mogą zostać wytłumaczone dopiero po dodaniu składników wiedzy duchowej. Bez zrozumienia podstaw odnoszących się do ciał subtelnych i ich wpływu na nasze życie mówienie o aspektach duchowych jest stwierdzeniem nonsensu jak: oczy służą do słuchania, a uszy do oglądania. Nie, ciało eteryczne to energia, a ciało astralne to emocje, ciało mentalne to umysł, który jest poza miejscem i poza czasem. Żyjemy w przestrzeni i miejscu jakby nałożonym na siebie, a subtelność ciał i gęstości jest tylko przeskokiem energetycznym, zmianą fazy. Gdyby Freud dysponował jasnowidzeniem dostałby odpowiedzieć na swoje pytania odnośnie powstawania napięć, które łatwo mógłby obsadzić jako dysfunkcję ciała astralnego, a nie fanaberii mózgu.

Pierwsza lekcja jest prosta: Jesteś czymś więcej niż ciałem fizycznym oprócz tego co widzisz istnieje świat dużo subtelniejszy mający - czy tego chcemy czy nie - ogromny wpływ na nasze życie, egzystowanie i rozumienie. Nie została jeszcze przedstawiona odpowiedzieć na najważniejsze pytanie odnośnie świadomości, podświadomości i duszy. Dlatego zapraszam czytelnika do drugiej części artykułu pt. „Wstęp do rozwoju duchowego cz.2”.

30-10-2009r

---

http://NikodemMarszalek.pl


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Dzieci a telewizja

Autorem artykułu jest Tomasz Galicki



Ostatnimi czasy rodzice coraz częściej włączają swoim dzieciom telewizję, a im karzą zasiąść na kanapie i oglądać. Dzięki temu mają wiele czasu dla siebie i nie muszą się martwić tym, co zrobić ze swoją pociechą. Wszyscy dobrze wiedzą, że w żadnym stopniu nie wpłynie to na dziecko korzystnie.

Aby dziecko nauczyło się czegoś dzięki telewizji, należy do całego zjawiska podejść odpowiedzialnie. Owszem, w telewizji jest wiele kanałów edukacyjnych oraz takich, które po prostu są wartościowe, że dziecko może się dzięki nim rozwijać. Oczywiście mam tu na myśli dodatek do rozwoju dziecka, a nie całodzienne oglądanie. Należy zauważyć, że małe dziecko, na przykład pięcioletnie, rozwija się bardzo szybko i dlatego bardzo ważne jest odpowiednie podejście – spędzanie z nim czasu, spacerowanie, pokazywanie natury itp. Telewizja może być tylko dodatkiem.

Średni czas dziecka spędzony przed komputerem i telewizorem, nie powinien przekraczać godziny lub dwóch dziennie. Wraz z wiekiem czas ten może się nieznacznie wydłużać.

Co powinno oglądać dziecko?

Przede wszystkim nie ma sensu kazać oglądać pięciolatkowi filmu lub serialu obyczajowego, ponieważ jest za młode, żeby zrozumieć fabułę. Nie ma też sensu, aby dziecko oglądało wiadomości. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem będzie puszczenie mu edukacyjnej bajki albo jakiekolwiek bajki uczącej i przygotowującej do życia. Można je znaleźć między innymi na Disney Channel czy Cartoon Network. Każda bajka, może prócz Atomówek, będzie lepsza, niż wiadomości czy serial Na Wspólnej. Jeśli więc będzie się telewizję wydzielać odpowiedzialnie, dziecko będzie wiedziało, że jest to na przykład nagroda i nie ma jej zawsze.

Bardzo ważne jest również to, aby nie dawać dziecku złego wzoru. Nie może widzieć, że jego tatuś przychodzi z pracy i zasiada przed telewizorem, i w ten właśnie sposób kończy dzień. Dziecko uczy się bardzo szybko. A to od rodziców czerpie wszelkie przykłady. Dlatego tak ważne jest to, żeby nie myślało, że oglądanie przez pół dnia telewizji jest normalne.

Warto pamiętać, że telewizja może mieć duży i korzystny wpływ na rozwój dziecka, ale zdecydowanie nie należy przesadzać.

---

T.G.


Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

niedziela, 5 czerwca 2011

Co z witaminką C

Jest oczywistym, iż witamina c jest dziś najbardziej znaną medycynie i zapewne prawdopodobnie nadzwyczaj często używaną jako suplement diety. Wiadomo od wielu lat, że ma ona szczególne znaczenie dla organizmu i szczególnie docenia się oddziaływanie witaminy c na organizm człowieka, zresztą jak i pozostałych ssaków zresztą.

Dlatego też poszukiwane są suplementy typu c500, czy c 1000 przy czym liczba określa ilość kwasu askorbinowego w pastylce. Co prawda nie potrafi ona zapobiec różnym przeziębieniom tak bezpośrednio, jednakowoż jeżeli jednak będzie miała miejsce zdecydowanie potrafi skracać czas trwania przeziębienia, czy innej infekcji. Funkcjonuje to w ten sposób, że witamina C stymuluje system odpornościowy, czyli,innymi słowy, pobudza wzrost i sprawność funkcjonowania komórek odpornościowych, szczególnie tzw. limfocytów typu T i B. Mamy więc mamy do czynienia ze wzrostem ilości interferonu, a to on reguluje system odpornościowy, a przede wszystkim ma działanie przeciwwirusowe. Naturalne witaminy działają tu nadzwyczaj korzystnie, takie albowiem są najlepsze witaminy dla kobiet dzieci i mężczyzn. poza tym, znanych jest już i wiele doświadczeń i świadectw naukowych na to, że witamina C ma wiele niezwykle wartościowych właściwości leczniczych. Niestety, niewątpliwie, że nasza dieta nie jest w stanie zapewnić wystarczająco dużej ilości tego składnika, czyli potrzebne są modyfikacje w naszym jadłospisie,a w szczególności suplementacja. Nawet bowiem spożywanie sporych ilości owoców i warzyw nie jest w stanie zapewnić wystarczająco dużo witamin, chociaż ciągle znaczna ilość osób jeszcze w ten sposób myśli, powtarzając za popularnymi mediami i kolorowymi gazetami o "zdrowiu", które nota bene powstały by zarabiać na promocji leków, suplementów, gabinetów itd. Powszechnie zalecane dawki 70-100 mg na dobę są raczej śmiesznie niskie i są ustalane w nie jasny sposób pod naciskiem lobbystów, którzy robią olbrzymie pieniądze na chorobach, no a pewne jest większe ilości witaminy c i innych składników mineralnych przyczyniają się do lepszego zdrowia ludzi. Nie są też prawdziwe, umyślnie rozpu[.] doniesienia jakby większe dawki witamin były szkodliwe i powodowały jakoweś groźne dla zdrowia skutki. Jeżeli więc zależy ci na zachowaniu zdrowia i istotnie jesteś gotów/-a/ coś zadziałać w tym kierunku to należałoby także zainteresować się odpowiednimi suplementami witaminy c i takowe przyjmować. Jednak w tym celu nie wystarczy wstukać w Google zwrot: wit c. Trzeba znaleźć wysokiej jakości suplementy. Najlepiej jeżeli będziesz przyjmować koncentraty roślinne z dużą zawartością witaminy c, lub preparaty zawierające, tzw. lewoskrętny kwas askorbinowy, czyli taką formę jaką ma witamina c w warunkach naturalnych. Bardzo niewiele jednak producentów potrafi naśladować naturę i wyprodukować takie izomery. Twoje zdrowie jest jednak warte tego by używać dobrych preparatów i zapłacić za nie odpowiednią cenę.

---

Artykuł pochodzi z serwisu Publikuj.org, kliknij tutaj aby go zobaczyć.