Idealnym produktem finansowym, który pomoże nam w szybkim pozyskaniu gotówki jest kredyt walutowy. Z pewnością niejednokrotnie przeglądaliśmy oferty różnych banków w poszukiwaniu tej najlepszej.
Do dyspozycji mamy oferty przeróżnych banków, które oferują swe kredyty na różnych warunkach. Kredyt walutowy to możność otrzymania gotówki na praktycznie wszelaki cel, począwszy od budowy domu, a na kupnie samochodu skończywszy. Jego największą zaletą jest to, że bierzemy go w innej walucie. Oznacza to zarówno wady, jak i też duże zalety. Plusem przede wszystkim jest możliwość zaoszczędzenia na poszczególnych ratach.
Kredyt spłacamy w comiesięcznych ratach, a rata jest obliczana w oparciu o obecny kurs danej waluty. Dlatego możemy na wahaniach co nieco zarobić, lub też stracić. By być na bieżąco, warto korzystać z darmowych przeliczników walut. Są one umieszczone na stronach internetowych, przeważnie portalach finansowych głównie w celach informacyjnych. Internauta może dzięki nim w prosty i szybki sposób na przykład przeliczyć wysokość raty w kredycie walutowym. Przelicznik walutowy jest narzędziem coraz częściej spotykanym z tego względu, iż Polacy wyjeżdżają często za granicę w poszukiwaniu pracy lub często podejmują właśnie kredyty denominowane.
Kredyt jest sporą pomocą na starcie w samodzielne życie. Dzięki niemu szybko możemy dokonać zakupu drogich mieszkań, domów, itp. Niestety to także ogromne obciążenie na przyszłe lata. Obecne stopy procentowe są spore i przy obliczaniu, ile kosztuje nas dany kredyt, często wychodzi tak, że oddajemy praktycznie drugie tyle. Biorąc kredyt walutowy musimy pamiętać o możliwości zmiany waluty. Gdy dana waluta przestanie być dla nas opłacalna, możemy ją zmienić. Pamiętajmy tylko o tym, by nie trafić z deszczu pod rynnę, ponieważ w dużej ilości banków pierwsza zmiana waluty jest na ogół darmowa, natomiast każda kolejna jest pewnym procentem z całej kwoty kredytu.
--
Stopka
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.
Znajdziesz tutaj wiele tematów, które mógłbyś nazwać od czapy. Brakuje konkretnego tematu. Głównym wątkiem jest życie i przygoda z nim związana. Wszystkie historie, które się przydarzają. Które mogą nas i osoby wokół nas czegoś nauczyć, pomóc nam w lepszym zrozumieniu życia i przejściu przez nie z uśmiechem na twarzy.
sobota, 4 czerwca 2011
Zalety i wady pracy w systemie MLM
O co tak właściwie chodzi w tym MLM? Dla wielu osób pierwsze skojarzenia po usłyszeniu takich słów jak marketing sieciowy, mlm, marketing wielopoziomowy, to "chodzenie po domach". Że już nie wspomnę tutaj o sprzedaży bezpośredniej.
Firmy działające w systemie marketingu wielopoziomowego oferują produkty bardzo dobrej jakości. Cała rzecz polega na tym, że są one rozprowadzane przez konsultantów (przedstawicieli, dystrybutorów), czyli omijane są takie punkty pośredniczące jak hurtownie i sklepy.
Firmy MLM oferują swoim współpracownikom różne możliwości. W skrócie można ująć to tak:
1) kupujesz produkty tylko dla siebie, na własny użytek, płacisz cenę "hurtową", czyli oszczędzasz,
2) możesz rozprowadzać produkty, zarabiasz na różnicy pomiędzy ceną dla Ciebie jako przedstawiciela, a ceną detaliczną dla klienta,
3) możesz zarabiać konkretne pieniądze budując swoją własną grupę dystrybutorów (inaczej można ją nazwać grupą sprzedaży czy siecią) - wtedy firma płaci Ci za rozwój sieci sprzedaży.
Jak dla mnie to najlepszą opcją jest połączenie pierwszej i trzeciej możliwości, kupuję taniej dla siebie i zarabiam na polecaniu współpracy z moją firmą MLM innym osobom, które mają takie same możliwości rozwoju w niej jak ja, ponadto same wybierają tę formę, która najbardziej im odpowiada.
Najważniejsze zalety MLM to przede wszystkim:
- bardzo prosta procedura przystąpienia do tego systemu,
- wykształcenie nie ma znaczenia,
- nikt nie wymaga dyplomów,
- nikt nie wymaga na samym początku żadnej fachowej wiedzy,
- nie ma górnej granicy wiekowej,
- brak szefa,
- nie trzeba inwestować swojego kapitału, żeby rozpocząć współpracę,
- każdy sam decyduje ile czasu, i kiedy będzie się zajmować swoim biznesem,
- możliwość rozwoju.
Nigdy nie jest tak, że ktoś lub coś ma same zalety, zawsze jakieś słabe strony są. Co można zaliczyć do tych wad w przypadku MLM?
- nie od razu odczuwamy oczekiwane korzyści finansowe - to wymaga czasu,
- trzeba liczyć się z tym, że ludzie będą nam odmawiać,
- częsta krytyka ze strony otoczenia,
- przedstawianie MLM w złym świetle ( opinia, że osoby działające w MLM to oszuści, naciągacze; piramida finansowa, itp.), co oczywiście najczęściej wynika z niewiedzy.
To moim zdaniem takie ważniejsze sprawy. Ale gdzie nie ma słabszych stron?
Żeby osiągać dobre wyniki i odnosić sukcesy w MLM niezbędne są takie cechy jak wytrwałość, cierpliwość, samodyscyplina. Ważne jest, aby wyznaczyć sobie cel i konsekwentnie dążyć do jego realizacji. Nie poddawać się. Czasem trwa to dłużej, niż byśmy sobie tego życzyli, ale warto poczekać na ten moment.
--
Stopka
Ewa Celkawww.ewacelka.blox.pl
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.
Firmy działające w systemie marketingu wielopoziomowego oferują produkty bardzo dobrej jakości. Cała rzecz polega na tym, że są one rozprowadzane przez konsultantów (przedstawicieli, dystrybutorów), czyli omijane są takie punkty pośredniczące jak hurtownie i sklepy.
Firmy MLM oferują swoim współpracownikom różne możliwości. W skrócie można ująć to tak:
1) kupujesz produkty tylko dla siebie, na własny użytek, płacisz cenę "hurtową", czyli oszczędzasz,
2) możesz rozprowadzać produkty, zarabiasz na różnicy pomiędzy ceną dla Ciebie jako przedstawiciela, a ceną detaliczną dla klienta,
3) możesz zarabiać konkretne pieniądze budując swoją własną grupę dystrybutorów (inaczej można ją nazwać grupą sprzedaży czy siecią) - wtedy firma płaci Ci za rozwój sieci sprzedaży.
Jak dla mnie to najlepszą opcją jest połączenie pierwszej i trzeciej możliwości, kupuję taniej dla siebie i zarabiam na polecaniu współpracy z moją firmą MLM innym osobom, które mają takie same możliwości rozwoju w niej jak ja, ponadto same wybierają tę formę, która najbardziej im odpowiada.
Najważniejsze zalety MLM to przede wszystkim:
- bardzo prosta procedura przystąpienia do tego systemu,
- wykształcenie nie ma znaczenia,
- nikt nie wymaga dyplomów,
- nikt nie wymaga na samym początku żadnej fachowej wiedzy,
- nie ma górnej granicy wiekowej,
- brak szefa,
- nie trzeba inwestować swojego kapitału, żeby rozpocząć współpracę,
- każdy sam decyduje ile czasu, i kiedy będzie się zajmować swoim biznesem,
- możliwość rozwoju.
Nigdy nie jest tak, że ktoś lub coś ma same zalety, zawsze jakieś słabe strony są. Co można zaliczyć do tych wad w przypadku MLM?
- nie od razu odczuwamy oczekiwane korzyści finansowe - to wymaga czasu,
- trzeba liczyć się z tym, że ludzie będą nam odmawiać,
- częsta krytyka ze strony otoczenia,
- przedstawianie MLM w złym świetle ( opinia, że osoby działające w MLM to oszuści, naciągacze; piramida finansowa, itp.), co oczywiście najczęściej wynika z niewiedzy.
To moim zdaniem takie ważniejsze sprawy. Ale gdzie nie ma słabszych stron?
Żeby osiągać dobre wyniki i odnosić sukcesy w MLM niezbędne są takie cechy jak wytrwałość, cierpliwość, samodyscyplina. Ważne jest, aby wyznaczyć sobie cel i konsekwentnie dążyć do jego realizacji. Nie poddawać się. Czasem trwa to dłużej, niż byśmy sobie tego życzyli, ale warto poczekać na ten moment.
--
Stopka
Ewa Celkawww.ewacelka.blox.pl
Artykuł pochodzi z serwisu artykuly.com.pl - Twojego źródła artykułów do przedruku.
piątek, 3 czerwca 2011
Tworzymy szczęśliwy związek
Tworzymy szczęśliwy związek
Autorem artykułu jest Agnieszka PileckaJesteśmy rozentuzjazmowani od pierwszego momentu poznania kogoś nowego, czujemy sie szczęśliwi i nagle czar pryska, przytłacza nas rutyna i zaczynamy zastanawiać się czy to z nami coś nie tak czy to po drugiej stronie leży wina?
Nawet zakochani od pierwszego wejrzenia nie żyją długo i szczęśliwie jak w bajce, miłość która ma przetrwać lata należy pielęgnować.
W XXI wieku co trzecie polskie małzeństwo się rozpada. Stanowi to powód do zastanowienia się nad przyczyną tego zjawiska. Dlaczego wiążemy się i trudno nam podjąć decyzję aby złożyć przysięgę.
Małżeństwa rozwodzą się najczęściej pod pretekstem niezgodności charakterów, ale u podstaw rozpadu związku leży niemożność porozumienia się z partnerem, pretensje, niewyjaśnione zatargi. A tak niewiele przecież wymaga wysiłku podjęcie próby stworzenia dobrego związku. Należałoby jedynie wspólnymi siłami odnaleźć sposób na to aby szacunek i sympatia wzięły górę nad negatywnymi emocjami, myślami które nam codziennie również towarzyszą w życiu.
Pierwszą radą jest poznawanie się każdego dnia na nowo. Mimo tego, że znamy się, wiedza o sobie nawzajem pozwoli przetrwać małżeńskie burze. To kwestia poznania tego co nas cieszy czy też przeraża, pamięci o ważnych wydarzeniach, zauważanie zmian zachodzących w partnerze, poznanie jego przyjaciół, jego marzeń. Na odkrywanie siebie nigdy nie jest za późno.
Pielęgnujmy uczucie podziwu dla siebie nawzajem. Ludzie nawet po ceremonii małżeństwa będąc szczęśliwi po prostu się lubią. W chwilach kryzysu ta sympatia i podziw powstrzymuje związek przed rozpadem.
Przede wszystkim partnerzy powinni być dla siebie przyjaciółmi. Istotę udanego związku stanowi kontakt z partnerem w codziennych sprawach, to klucz do miłości łączącej dwoje ludzi. Pamiętajmy że miłość jest przecież trwałą relacją, a nie krótkotrwałym uczuciem. Robimy wspólnie różne rzeczy i nawet te drobiazgi właśnie nas łączą.
Wspólnie rozwiązujemy problemy, nie tylko mówimy ale i słuchamy siebie nawzajem, podejmujemy próbę zrozumienia jego punktu widzenia, postawienia się w jego sytuacji. Należy mieć również własne zdanie i potrafić je wyrazić spokojnie nie doprowadzając do walki, słownych przepychanek. Przyznać rację, kiedy partner ją ma, mówić o swoich uczuciach przede wszystkim, rozwiązując konflikty bez zbędnych emocji, atakowania siebie nawzajem. Dzięki temu ominiemy kłótnie, ciche dni a odnajdziemy rozwiązanie problemu.
Uczymy się od siebie nawzajem, jeśli słuchamy tego co ma do powiedzenia druga strona; podejmujemy wspólnie decyzje dzięki czemu znajdujemy porozumienie i osiągamy kompromisy.
Unikajmy oskarżeń, nie osądzajmy drugiego człowieka, nie radźmy a posłuchajmy i dojdźmy do wspólnego rozwiązania, wystrzegajmy się sarkazmu, wyrażajmy swe myśli w jasny sposób, bądźmy wyrozumiali i mili dla siebie, a potrafimy wówczas scalić każdy związek, ofiarować swe uczucia, przekonać się że możemy razem wspólnie stawić czoło wszelkim kłopotom, słabostkom ludzkim, zawirowaniom życiowym.
Konfliktów nie da się uniknąć, w każdym związku bowiem zdarzają się trudniejsze sytuacje, nieporozumienia. Rozwiązanie stanowią ustępstwa na jakie wspólnie można pójść.
Nie wierzmy w to że dziecko scali związek w krytycznym momencie. Dziecko sprawia że doje ludzi pozostaje związanych z sobą na całe życie ale jeśli ich relacja już wcześniej nie była idealna, to związek w tym momencie będzie bardziej przypominał relacje płacącego i odbierającego alimenty niż prawdziwą miłość.
Małżeństwo to nie tylko także wychowywanie dzieci ale stworzenie rodzinnej wspólnoty, z duchowymi wartościami, wspólnymi rytuałami, celami, wartościami, symbolami. Świadectwem szczęśliwej rodziny są pamiątkowe zdjęcia ze wspólnych wakacji chociażby. Warto więc zastanowić się czasem co oznacza dla nas szczęśliwy dom. Każdego z nas przecież stać na taką chwilę refleksji.
---Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Jak poczucie wartości wpływa na życie?
Autorem artykułu jest Barbara Dudzicz
Warto zacząć od tego, czym jest poczucie wartości. Tak naprawdę jest to relacja z samym sobą. Dzięki temu jak ona wygląda można zobaczyć jakie masz relacje z innymi, postrzeganie na świat a tym samym jak Ci płynie życie.
Barbara Dudzicz
http://poczucie-wartosci.blogspot.com
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Warto zacząć od tego, czym jest poczucie wartości. Tak naprawdę jest to relacja z samym sobą. Dzięki temu jak ona wygląda można zobaczyć jakie masz relacje z innymi, postrzeganie na świat a tym samym jak Ci płynie życie.
Nie wiem czy wiesz, ale stosunek do siebie ma ogromne odzwierciedlenie w Twoim życiu. Jest to Twoje lusterko. Jak zapewne się domyślasz, im większe masz poczucie wartości tym życie masz bardziej udane.
Od czego to zależy?
Głównie od Ciebie. Jeśli uważasz się za osobę mało wartościową, nie doceniasz siebie, narzekasz, nie podoba Ci się Twój wygląd, lub to, co robisz to adekwatnie do tego Twoje życie wygląda tak samo. Na pewno na nie narzekasz, nie podoba Ci się ono, chętniej byś coś zmienił lub nawet wszystko rzucił i wyjechał daleko.
Wystarczy przyjrzeć się temu bliżej a od razu widać relacje które łączą się nawzajem. Życie jest tylko odzwierciedleniem tego, co nosisz w sobie. Wszelkie problemy należy najpierw rozwiązać we własnym wnętrzu.
Co należy zrobić?
Uświadomić sobie że problem jest wewnątrz Ciebie. Kiedy sytuacje się powtarzają to tym bardziej jest to znak że musisz coś zmienić w sobie aby i życie się zmieniło i Twoje postrzeganie. Na początek wystarczy przyznać się przed sobą że problem nie jest na zewnątrz tylko w Tobie. Trudno to zrozumieć i dlatego jest to pierwszy i ważny krok. Dopiero taka akceptacja pozwala na kolejne zmiany w Tobie.
Warto zacząć od tego co jest najprostsze do zmian ponieważ wtedy nie zniechęcisz się do dalszych etapów. Dopiero potem należy wyciągać kolejne aspekty i zmieniać je. Mowa tu głównie o zachowaniu, osobowości, a najbardziej myślach, przekonaniach i uczuciach. To na tym warto się skupić najbardziej.
---Barbara Dudzicz
http://poczucie-wartosci.blogspot.com
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Zmień swoje przekonania, a zmienisz swoje życie
Autorem artykułu jest Eryk Grzeszkowiak
Nasze przekonania mogą nam pomagać w rozwijaniu skrzydeł i osiąganiu wyznaczonych celów, albo nas bardzo skutecznie ograniczać.
Niestety w większości przypadków przekonania jakimi się kierujemy w życiu osobistym lub zawodowym, to samo ograniczające przekonania.
Jakże inaczej wyglądało by życie wielu ludzi, gdyby żyli w przekonaniu, że są wstanie zmieniać swoje życie na lepsze, wykonywać zawód, który sprawia im przyjemność, cieszyć się lepszym zdrowiem, nabywać nowe umiejętności, poznawać ciekawych ludzi itd.
Tymczasem osoby, po których nikt by się tego nie spodziewał dokonują rzeczy niesamowitych. Ludzie, którzy nie mają rąk często potrafią nogami jeść posiłki, malować piękne obrazy lub grać na gitarze, ponieważ mają silne przekonanie, że są w stanie tego dokonać, a następnie podejmują wysiłki w tym kierunku.
Kiedy więc popadasz w zwątpienie lub zniechęcenie i zastanawiasz się czy jesteś w stanie zmienić coś na lepsze w swoim życiu, pomyśl o osobach, które były w gorszym położeniu, a osiągnęli to czego inni się po nich nie spodziewali.
Zmień przekonania na swój temat, a zmienisz swoje życie.
---
Gzreszkowiak Eryk
Sprzedaż z pasją!
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Nasze przekonania mogą nam pomagać w rozwijaniu skrzydeł i osiąganiu wyznaczonych celów, albo nas bardzo skutecznie ograniczać.
Niestety w większości przypadków przekonania jakimi się kierujemy w życiu osobistym lub zawodowym, to samo ograniczające przekonania.
Niestety w większości przypadków przekonania jakimi się kierujemy w życiu osobistym lub zawodowym, to samo ograniczające przekonania.
Już od najmłodszych lat wpaja się nam, że tego nie wolno, tamtego nie wolno, jesteś za mały, za słaby, nie jesteś dość bystry, do tego trzeba mieć szczęście do tamtego pieniądze itd.
Słyszymy takie ograniczające stwierdzenia od rodziców, dziadków, nauczycieli, kolegów, znajomych, aż w końcu przyjmujemy je jako własne przekonania.
W dorosłym życiu wiele osób boryka się z nadwagą, nałogami, problemami finansowymi i nawet nie podejmują większego wysiłku żeby coś z tym zrobić, ponieważ żyją w przekonaniu, że o własnych siłach nie wiele są w stanie zdziałać.Już od najmłodszych lat wpaja się nam, że tego nie wolno, tamtego nie wolno, jesteś za mały, za słaby, nie jesteś dość bystry, do tego trzeba mieć szczęście do tamtego pieniądze itd.
Słyszymy takie ograniczające stwierdzenia od rodziców, dziadków, nauczycieli, kolegów, znajomych, aż w końcu przyjmujemy je jako własne przekonania.
Jakże inaczej wyglądało by życie wielu ludzi, gdyby żyli w przekonaniu, że są wstanie zmieniać swoje życie na lepsze, wykonywać zawód, który sprawia im przyjemność, cieszyć się lepszym zdrowiem, nabywać nowe umiejętności, poznawać ciekawych ludzi itd.
Tymczasem osoby, po których nikt by się tego nie spodziewał dokonują rzeczy niesamowitych. Ludzie, którzy nie mają rąk często potrafią nogami jeść posiłki, malować piękne obrazy lub grać na gitarze, ponieważ mają silne przekonanie, że są w stanie tego dokonać, a następnie podejmują wysiłki w tym kierunku.
Kiedy więc popadasz w zwątpienie lub zniechęcenie i zastanawiasz się czy jesteś w stanie zmienić coś na lepsze w swoim życiu, pomyśl o osobach, które były w gorszym położeniu, a osiągnęli to czego inni się po nich nie spodziewali.
Zmień przekonania na swój temat, a zmienisz swoje życie.
---
Gzreszkowiak Eryk
Sprzedaż z pasją!
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Zmień swoje nastawienie i sposób myślenia
Autorem artykułu jest Radek Kordziukiewicz
Od samego początku naszego życia mamy wokół siebie ludzi, którzy powtarzają, że się nie da, że nie umiesz, że sobie nie poradzisz. To kształtuje Twój sposób myślenia o sobie i innych. Nie można się temu poddać.
W tym celu proponuję Ci zmianę sposoby myślenia. Dlatego proponuję Ci kilka punktów jakie pomogą w osiągnięciu tego celu:
1. Lokalizuj i eliminuj swoje ograniczenia
Człowiek podświadomie, mając zakorzenione niewłaściwe postawy, działa na własną niekorzyść. Przykładem takiej zakorzenionej postawy może być przykład dziecka, któremu się od małego powtarza, że u nas w rodzinie to nikt nigdy nie zrobił biznesu, więc nikt nie ma na to szans. To dziecko nawet jak jest dorosłe, ma w sobie ciągle to zdanie, które podświadomie na nie wpływa. Przy każdej okazji gdy się coś nie uda, zostanie wytłumaczone tym zdaniem. A kolejne próby będą po prostu zanikać, do całkowitego zaprzestania prób. Proszę zwrócić uwagę, że stwierdzenie jest kompletnie bzdurne – bo czy ktoś kto nie zrobił nigdy biznesu, nawet nie próbował, może ocenić, że dziecko gdy dorośnie nie będzie w stanie tego zrobić?
Jeżeli jest coś co Ci mówi, że się nie da, że taki/a jak Ty nie ma na coś szans, że to niemożliwe bo coś tam – to najpierw trzeba sobie to uświadomić, krok za tym pójdzie umiejętność zignorowania tego, a następnie kompletnego pozbycia się wpływu. W lokalizacji z czym jest problem mogą Ci pomóc pytania: dlaczego tego nie zrobiłem/am? Co mógłbym/mogłabym poprawić, żeby to zrobić? Czego muszę się nauczyć, żeby to zrobić? Co mnie powstrzymuje przed zrobieniem tego? Co mi przeszkadza we mnie? Itp.
Przykłady:
jeśli jesteś nieśmiały/ła – ćwicz prezentacje, zapisz się na zajęcia z prowadzenia prezentacji, itp.
jeśli masz problem z kontaktem z ludźmi – zorganizuj sobie spotkania z nowymi ludźmi, wstąp do klubu dyskusyjnego
jeśli nie wierzysz w jakieś przedsięwzięcie – znajdź ludzi, którym się to udało
itd. itd. itd.
2. Unikaj strefy komfortu
Wielu ludzi żyje z dnia na dzień, bez zastanawiania się co będzie jutro, za tydzień, za miesiąc, rok, 10 lat. Dlaczego tak się dzieje? Ludzie osiągają pewną strefę komfortu, poza którą nie chcą wychodzić. Taką strefą może być prozaiczny stan określonego poziomu zarobków, wystarczający na podstawowe potrzeby, stabilne zatrudnienie, aktualnie dobry stan zdrowia. Dla każdego człowieka strefa komfortu oznacza co innego. Gdy człowiek osiąga swoją strefę komfortu, przestaje wykonywać działania, które mogą go zmusić do opuszczenia tej strefy - rozleniwia się. Czyli tak de facto, przestaje stawiać sobie cele do wykonania, bo to zaburzy jego spokój i naruszy strefę komfortu, zmusi do działania.
Dlatego: UNIKAJ STREFY KOMFORTU.
Jak tylko poczujesz, że jest dobrze, to sygnał, żeby postawić sobie nowy cel. Stawianie sobie nowych celów, wyzwań prowadzi do osiągania ponadprzeciętnych rezultatów.
3. Korzystaj z wiedzy i doświadczenia innych ludzi
Większość ludzi osiągając pewien status, zapomina o tym, że świat idzie do przodu, że trzeba się kształcić, ciągle rozwijać. Najszybszym sposobem jest korzystanie z wiedzy i doświadczenia innych. Nie sposób w dzisiejszych czasach przeczytać wszystkich książek, spróbować samemu wszystkiego, powtórzyć błędy innych. Jeżeli się zamykamy na to wszystko, pozostajemy w swoim świecie, blokujemy dopływ sensownych informacji, eliminując przez przypadek te istotne.
Dlatego otwórz się na wiedzę innych, naucz się wybierać to co dla Ciebie jest najistotniejsze i potrzebne do realizacji Twoich celów. Załóż sobie, że każdy jest w stanie czegoś Cię nauczyć, niezależnie czy jest to Twój wróg, rywal czy przyjaciel. Korzystaj z ich wiedzy i doświadczenia.
4. Myśl i działaj pozytywnie
Bardzo ważnym elementem zmiany sposoby myślenia jest ciągłe wzmacnianie pozytywnych emocji i działań. Unikajmy negatywnych emocji pochodzących od ludzi w stylu "Nie da się", a lgnijmy do ludzi generujących emocje w stylu "zróbmy to", "da się","na pewno się uda". Druga grupa ma o wiele lepszy wpływ na nasze działanie, gdyż motywuje nas do właściwego działania. Należy się przyglądać ich działaniom i uczyć się samemu właściwych działań.
---
Blog o prowadzeniu biznesu i rozwoju ludzi
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Od samego początku naszego życia mamy wokół siebie ludzi, którzy powtarzają, że się nie da, że nie umiesz, że sobie nie poradzisz. To kształtuje Twój sposób myślenia o sobie i innych. Nie można się temu poddać.
W tym celu proponuję Ci zmianę sposoby myślenia. Dlatego proponuję Ci kilka punktów jakie pomogą w osiągnięciu tego celu:
1. Lokalizuj i eliminuj swoje ograniczenia
Człowiek podświadomie, mając zakorzenione niewłaściwe postawy, działa na własną niekorzyść. Przykładem takiej zakorzenionej postawy może być przykład dziecka, któremu się od małego powtarza, że u nas w rodzinie to nikt nigdy nie zrobił biznesu, więc nikt nie ma na to szans. To dziecko nawet jak jest dorosłe, ma w sobie ciągle to zdanie, które podświadomie na nie wpływa. Przy każdej okazji gdy się coś nie uda, zostanie wytłumaczone tym zdaniem. A kolejne próby będą po prostu zanikać, do całkowitego zaprzestania prób. Proszę zwrócić uwagę, że stwierdzenie jest kompletnie bzdurne – bo czy ktoś kto nie zrobił nigdy biznesu, nawet nie próbował, może ocenić, że dziecko gdy dorośnie nie będzie w stanie tego zrobić?
Jeżeli jest coś co Ci mówi, że się nie da, że taki/a jak Ty nie ma na coś szans, że to niemożliwe bo coś tam – to najpierw trzeba sobie to uświadomić, krok za tym pójdzie umiejętność zignorowania tego, a następnie kompletnego pozbycia się wpływu. W lokalizacji z czym jest problem mogą Ci pomóc pytania: dlaczego tego nie zrobiłem/am? Co mógłbym/mogłabym poprawić, żeby to zrobić? Czego muszę się nauczyć, żeby to zrobić? Co mnie powstrzymuje przed zrobieniem tego? Co mi przeszkadza we mnie? Itp.
Przykłady:
jeśli jesteś nieśmiały/ła – ćwicz prezentacje, zapisz się na zajęcia z prowadzenia prezentacji, itp.
jeśli masz problem z kontaktem z ludźmi – zorganizuj sobie spotkania z nowymi ludźmi, wstąp do klubu dyskusyjnego
jeśli nie wierzysz w jakieś przedsięwzięcie – znajdź ludzi, którym się to udało
itd. itd. itd.
2. Unikaj strefy komfortu
Wielu ludzi żyje z dnia na dzień, bez zastanawiania się co będzie jutro, za tydzień, za miesiąc, rok, 10 lat. Dlaczego tak się dzieje? Ludzie osiągają pewną strefę komfortu, poza którą nie chcą wychodzić. Taką strefą może być prozaiczny stan określonego poziomu zarobków, wystarczający na podstawowe potrzeby, stabilne zatrudnienie, aktualnie dobry stan zdrowia. Dla każdego człowieka strefa komfortu oznacza co innego. Gdy człowiek osiąga swoją strefę komfortu, przestaje wykonywać działania, które mogą go zmusić do opuszczenia tej strefy - rozleniwia się. Czyli tak de facto, przestaje stawiać sobie cele do wykonania, bo to zaburzy jego spokój i naruszy strefę komfortu, zmusi do działania.
Dlatego: UNIKAJ STREFY KOMFORTU.
Jak tylko poczujesz, że jest dobrze, to sygnał, żeby postawić sobie nowy cel. Stawianie sobie nowych celów, wyzwań prowadzi do osiągania ponadprzeciętnych rezultatów.
3. Korzystaj z wiedzy i doświadczenia innych ludzi
Większość ludzi osiągając pewien status, zapomina o tym, że świat idzie do przodu, że trzeba się kształcić, ciągle rozwijać. Najszybszym sposobem jest korzystanie z wiedzy i doświadczenia innych. Nie sposób w dzisiejszych czasach przeczytać wszystkich książek, spróbować samemu wszystkiego, powtórzyć błędy innych. Jeżeli się zamykamy na to wszystko, pozostajemy w swoim świecie, blokujemy dopływ sensownych informacji, eliminując przez przypadek te istotne.
Dlatego otwórz się na wiedzę innych, naucz się wybierać to co dla Ciebie jest najistotniejsze i potrzebne do realizacji Twoich celów. Załóż sobie, że każdy jest w stanie czegoś Cię nauczyć, niezależnie czy jest to Twój wróg, rywal czy przyjaciel. Korzystaj z ich wiedzy i doświadczenia.
4. Myśl i działaj pozytywnie
Bardzo ważnym elementem zmiany sposoby myślenia jest ciągłe wzmacnianie pozytywnych emocji i działań. Unikajmy negatywnych emocji pochodzących od ludzi w stylu "Nie da się", a lgnijmy do ludzi generujących emocje w stylu "zróbmy to", "da się","na pewno się uda". Druga grupa ma o wiele lepszy wpływ na nasze działanie, gdyż motywuje nas do właściwego działania. Należy się przyglądać ich działaniom i uczyć się samemu właściwych działań.
---
Blog o prowadzeniu biznesu i rozwoju ludzi
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Perswazja, psychomanipulacja, wywieranie wpływu na ludzi
Autorem artykułu jest Krzysztof Dmowski
Psychomanipulacja to sztuka. Każdy z nas może ją pojąć w łatwy sposób, tak samo jak każdy, co najmniej raz jej używał, lub został jej ofiarą. Psychomanipulację spotykamy najczęściej w mediach, czy reklamie. Ale też nie jesteśmy w stanie uniknąć jej w życiu codziennym.
Przede wszystkim wszelkie techniki perswazji i wywierania wpływu mają przynieść odpowiedni efekt, sprawić żebyśmy zrobili to, co ktoś inny chce, w jakiś sposób wykonali jego wolę.
Nie musimy znać definicji, lub nazwy techniki, którą używamy. Używamy jej, bo przynosi efekt, choć wcale tego nie jesteśmy świadomi. Nikt nie uczy nas w szkole jak należy unikać manipulacji. Gdy się z nią spotykamy nie jesteśmy gotowi i dlatego padamy łupem osoby, która zamierza nas wykorzystać. Jedną z popularnych technik jest „zasada wzajemności”, która działa, bo każdy z nas ma w sobie potrzebę odwdzięczenia się za coś, co ktoś inny dla nas zrobił.
Mój osobisty przykład: „Naprawiałem samochód znajomego, nie było to nic wielkiego. Wiedziałem jednak, że będę potrzebował tego samochodu, żeby on mi go pożyczył. Zatem gdy skończyłem naprawę odmówiłem przyjęcia pieniędzy. Za kilka dni poszedłem do tego człowieka i zapytałem czy pożyczy mi samochodu. Nie potrafił odmówić. W konsekwencji tego pokłócił się z żoną”. Gdy stosowałem tę technikę zupełnie jej nie znałem, nie wiedziałem, że jest techniką manipulacji.
Inny osobisty przykład: „Pewne zdarzenie losowe sprawiło, że z bezwładną prawą pozostawałem bez możliwości zarabiania pieniędzy. Wówczas zjawił się pewien człowiek, który potem zaczął regularnie mnie odwiedzać. Za każdym razem wychodząc zostawiał mi 50, lub 100zł. Wtedy jeszcze myślałem, że on jest zwyczajnym przyjacielem, którzy zjawiają się w biedzie. Jednak po kilku miesiącach on poprosił mnie o wzięcie dla niego kredytu. Nie potrafiłem odmówić. I nie wiem dlaczego to zrobiłem, a jednak stało się”. W taki sposób sam na siebie ściągnąłem wielki problem i dopiero wtedy dostrzegłem grę tego człowieka. Przede mną robił z siebie istną sierotę, ofiarę losu, czym przekonał mnie, że jest na tyle nieudolny, że nie może mnie skrzywdzić.
Powyżej przedstawiłem dwa przypadki używania „zasady wzajemności”. Ale często wyglądają one zupełnie inaczej. Podchodzi do nas ktoś na ulicy i wręcza obrazek przedstawiający jakiegoś świętego, gdy go przyjmiemy… wtedy jeszcze nie dociera żadna myśl. Wówczas naciągacz prosi o datek na jakiś wymyślony cel. Zazwyczaj jest to drobna suma. Obdarowani jakimś prezentem zazwyczaj czujemy potrzebę rewanżu — czyli działa „zasada wzajemności”. Dopiero odchodząc na kilka kroków zadajemy sobie pytanie: „po cholerę mi ten obrazek, dałem facetowi 10zł!” Zadaj sobie pytanie: „jak często ktoś usiłował sprzedać mi wycieraczki na parkingu, kosmetyki, płyty CD, lub coś innego, co zupełnie nie jest mi potrzebne?” Przypomnij sobie jak tandetne były te rzeczy i jakie miały ceny i zapytaj siebie, czy były Tobie tak naprawdę potrzebne?
„Zasada potwierdzania” — Przykład z kupnem samochodu.
Idę kupić samochód, ale sprzedawca odradza mi kupienie tego właśnie modelu, żebym kupił inny. Gdy sprzedawca powie:
„Uważam, że ten model jest dla Pana/Pani o wiele lepszy” — czy w ten sposób zwróci moją uwagę na inny model?
Ale używając „zasady potwierdzania”:
„Zauważyłem, że jeździ Pan/Pani starym modelem, który zapewne często się psuje i wymaga ciągłych napraw. Przynajmniej raz sprawił Panu/Pani przykrą niespodziankę. Długo oszczędzał Pan pieniądze na dobry i niezawodny samochód. Wreszcie przyszedł Pan do mojego salonu w celu kupienia wymarzonego i zawsze sprawnego samochodu. Zamierzał Pan wyjechać z salonu samochodem X, ale uważam, że do Pana osobowości bardziej pasuje model Y! Posiadam model Y i jestem z niego zadowolony, a Pan/Pani też będzie”.
Ile razy w jego wypowiedzi mogłem przyznać rację sprzedawcy? Czy jego słowa nie były niezwykle przekonujące do zmiany mojego zdania? Im więcej w wypowiedzi dobrego sprzedawcy wystąpi potwierdzenie tym większa jest siła do przekonania mnie o wyborze proponowanej przez sprzedawcę opcji.
Kompromis — czyli ustąpienie dla własnego spokoju. Błyszczenie wśród ludzi wiedzą i elokwencją jest wielką sztuką. Osoby zdecydowane o wiele łatwiej wywierają wpływ na innych. Nigdy nie spotkałem się, żeby w związku dwojga ludzi oboje z partnerów dominowały. Zawsze jest osoba dominująca i zdominowana. Jak jednak działać, żeby osiągnąć ustępstwo z drugiej strony? Oczywiście najlepszym sposobem jest szantaż emocjonalny. Szantażem emocjonalnym jest milczenie — wtedy partner robi wszystko, żeby tylko przerwać „ciszę”, lub próbuje osiągnąć porozumienie na dwa sposoby: zupełnie tego nie zauważa, albo próbuje wywołać emocje swoim zachowaniem. Partnerka mówi do mnie: „mój ex był o wiele grzeczniejszy, porównywałam was ze sobą”. Czy to prawda? Były facet mojej partnerki w rzeczywistości tylko wskazywał palcem, a ona żeby go nie stracić wykonywała bez szemrania wszystkie jego polecenia. Wtedy ja powinienem ulec i powiedzieć „przepraszam” — czy tak powinienem zrobić? W takim przypadku łatwo zostanę zdominowany. I teraz mam do wyboru, albo się poddać woli partnerki, albo ją stracić — na jakiś czas, albo na zawsze.
Wywieranie wpływu. Słyszysz od partnera: „Czuje się z tym źle i powinieneś z tym coś zrobić, zacznij działać, a nie tylko myślisz (gadasz)”. Wymuszenie uległości w ten sposób jest rzeczą spotykaną dosyć często. Wywarcie motywacji w ten sposób nie rzadko przynosi ogromny efekt. Jeżeli jednak partner jest gotowy na taką grę łatwo sobie z nią poradzi. Nic nie wpływa lepiej na wywieranie wpływu, czy szantaż emocjonalny, niż nie robienie nic, lub wywarcie emocji w inny sposób. Tu liczy się kreatywność, bo nie można w nieskończoność powtarzać tego samego schematu.
Przekonywanie poprzez prezent. Kupowanie prezentów i maskotek to miła forma wyrażania uczuć. Jednak źle kończy się obdarowywanie kogoś prezentami za nic. Wskazuje drugiej osobie brak poczucia własnej wartości i ukazanie, jako strony słabszej. Jeżeli zamierzasz dać komuś prezent zastanów się jak dana osoba to odbierze. Jeżeli jesteś z partnerskim związku prezent w postaci kwiatów, spontanicznie i bez przyczyny raz na jakiś czas będzie mile odebrany. Natomiast nieustanne obdarowywanie prezentem z jednej strony zawsze postawi Cię jako osobę zdominowaną.
Szantaż emocjonalny jest niezwykle skuteczną bronią nie tylko w partnerskich związkach. Stosują go szefowie w pracy, lub nasi współpracownicy. „Jeśli tego nie zrobisz to…” stracisz pracę, nie dostaniesz premii, lub wiele innych przykrości na Ciebie spadnie. A Ty wiesz, że masz do spłacania kredyt, rodzinę na utrzymaniu i nie możesz sobie pozwolić na utratę pracy, choćby na jeden dzień. A jednak, jeżeli jesteś wystarczająco pewną siebie osobą możesz pokazać szefowi, że on straci więcej niż Ty, jeżeli Cię zwolni. On dobrze wie, że odbierając premię sprawi, że spadnie Twoje zaangażowanie. Nawet mała suma pieniędzy podnosi Twoją motywację.
Nieważne, jakie słowa zostaną użyte. Dla osoby, która chce osiągnąć cel, liczy się tylko przekonanie drugiej osoby do ustępstwa, wtedy zostaje osiągnięty kompromis.
Kiedyś w cenie była skromność. Ale dziś skromność odbiera się jak nieśmiałość, niezdecydowanie. Osoba skromna ma problem z podjęciem pracy, czy nawet w stosunkach z innymi osobami.
Mój osobisty przykład: „pracowałem wówczas z kilkoma kolegami na budowie. Byłem osobą prowadzącą tę budowę. Kiedy pragnąc utrzymać atmosferę współpracy pytałem: „co dziś robimy?” byłem przez współpracowników odbierany, jako osoba niepewna i niezdecydowana, bo sprawiałem wrażenie osoby, która nie wie co ma robić. Zatem zmieniłem podejście i z miejsca zyskałem szacunek. Każdego dnia mówiłem co kto ma robić”.
Idąc do gabinetu wydawcy (w moim przypadku), lub na rozmowę w sprawie pracy zawsze trzeba znaleźć coś, co dobrze wpłynie na relacje zanim dojdzie do właściwej rozmowy. Może to być akwarium w jego gabinecie, lub obraz wiszący na ścianie. Oczywiście wszystko zależy od osoby, z którą rozmawiasz. Jeżeli to rozsądny człowiek łatwo nawiążesz rozmowę, co rozładuje atmosferę. Zapewne w tym pomieszczeniu znajdziesz się po raz pierwszy i nie wiesz, jakie hobby ma twój rozmówca. Pewne rzeczy można określić zauważając je w prosty sposób po gadżetach umieszczonych w pomieszczeniu. Obawa przed wyrażaniem myśli przynosi niepożądane konsekwencje. Twój przyszły pracodawca nie chce, żeby pracował u niego ktoś, kto boi się rozmowy. Asertywność i elokwencja są w cenie.
Idziesz w poszukiwaniu pracy. Trafiasz do gabinetu osoby zajmującej się zatrudnianiem pracowników, czasem będzie to właściciel firmy. Zastanów się nad tym, jakich pracowników Ty byś chciał zatrudniać. Załóżmy, że firma zajmuje się produkcją narzędzi budowlanych. Zanim pójdziesz na rozmowę dowiedz się czegoś o produktach tej firmy. Osoba rozmawiająca z Tobą to doceni. Jeżeli jesteś wystarczająco zdecydowaną i pewną siebie osobą i masz do czynienia z uczciwym pracodawcą, możesz zaproponować coś w stylu używając „zasady potwierdzania”: „być może myśli Pan, że nie posiadam odpowiednich kwalifikacji, żeby u Pana pracować. Jednak dobrze poznałem produkty (nazwa firmy) i wiem, że cieszą się one dobrym uznaniem na rynku. Może dałby mi Pan to stanowisko na tydzień, a wówczas będzie mógł ocenić moje zdolności. Jeżeli nie spełnię oczekiwań rozstaniemy się, natomiast jeżeli okażę się dobrym pracownikiem rozpoczniemy dłuższą współpracę. Pan nic na tym nie straci”. W tej wypowiedzi użyłem również „zasady wzajemności”.
Pamiętajcie, że zawsze istnieje sposób na wszystko. Jeżeli padłeś ofiarą czyjegoś działania, zawsze możesz odegrać się w lepszy sposób. Nie robienie nic też jest silnym działaniem na drugą osobę. Nic nie robiąc sprawiasz, że druga osoba zastanawia się, myśli. Czas ucieka, to prawda. Niektóre osoby potrzebują go więcej żeby sobie coś przemyśleć i na siłę nie zrobisz nic. Inteligentne działanie przynosi o wiele większe efekty. Czy to w przypadku partnera, naciągacza, czy szefa w pracy. Nie potrafię powiedzieć, czy istnieje na świecie osoba, której nie da się naciągnąć, czy oszukać. Jedni patrzą na świat racjonalnie, logicznie, a inni niczym się nie przejmują. Każdy jednak ma swoje słabości. Zawsze jest cena, którą zapłaci, lub pragnienie, za którego spełnienie może oddać wszystko. Właściwe jest znalezienie tego właśnie słabego punktu u tej osoby.
Oczywiście nie polecam nadużywania żadnej z metod, bowiem nigdy jeszcze czynienie zła nie przyniosło dobrych rezultatów. Możesz kogoś oszukać, ale to się zawsze zemści. Zawsze przykrości za dokonane złe czyny wrócą podwójnie — takie są prawa natury i nie zmieni ich nic. Jeżeli swoim działaniem doprowadzisz do czyjegoś rozstania — nie ważne z jakich powodów to robisz — próbujesz zniszczyć coś, do czego nie masz żadnych praw i nie ważne, czy jesteś zakochanym w dziewczynie facetem, czy jesteś ojcem dziewczyny, a jej wybranek nie przypadł Ci do gustu, czy szukasz zemsty. Wszechświat (czy też Bóg) sam rozprawi się z osobami, które robią źle. To tylko kwestia czasu, a Ty jesteś zbyt wartościowym człowiekiem, żeby psuć samego siebie poszukiwaniem zemsty.
Natomiast przedstawione tu prawa możesz używać do woli w dobrych celach. Jeżeli nikogo tym nie skrzywdzisz polecam stosowanie ich. Idź już dziś i wypróbuj, a zobaczysz jakie są łatwe.
---
zapraszam do zapoznania się z moją ofertą książkową:
http://www.kdpowiesci.republika.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Psychomanipulacja to sztuka. Każdy z nas może ją pojąć w łatwy sposób, tak samo jak każdy, co najmniej raz jej używał, lub został jej ofiarą. Psychomanipulację spotykamy najczęściej w mediach, czy reklamie. Ale też nie jesteśmy w stanie uniknąć jej w życiu codziennym.
Przede wszystkim wszelkie techniki perswazji i wywierania wpływu mają przynieść odpowiedni efekt, sprawić żebyśmy zrobili to, co ktoś inny chce, w jakiś sposób wykonali jego wolę.
Nie musimy znać definicji, lub nazwy techniki, którą używamy. Używamy jej, bo przynosi efekt, choć wcale tego nie jesteśmy świadomi. Nikt nie uczy nas w szkole jak należy unikać manipulacji. Gdy się z nią spotykamy nie jesteśmy gotowi i dlatego padamy łupem osoby, która zamierza nas wykorzystać. Jedną z popularnych technik jest „zasada wzajemności”, która działa, bo każdy z nas ma w sobie potrzebę odwdzięczenia się za coś, co ktoś inny dla nas zrobił.
Mój osobisty przykład: „Naprawiałem samochód znajomego, nie było to nic wielkiego. Wiedziałem jednak, że będę potrzebował tego samochodu, żeby on mi go pożyczył. Zatem gdy skończyłem naprawę odmówiłem przyjęcia pieniędzy. Za kilka dni poszedłem do tego człowieka i zapytałem czy pożyczy mi samochodu. Nie potrafił odmówić. W konsekwencji tego pokłócił się z żoną”. Gdy stosowałem tę technikę zupełnie jej nie znałem, nie wiedziałem, że jest techniką manipulacji.
Inny osobisty przykład: „Pewne zdarzenie losowe sprawiło, że z bezwładną prawą pozostawałem bez możliwości zarabiania pieniędzy. Wówczas zjawił się pewien człowiek, który potem zaczął regularnie mnie odwiedzać. Za każdym razem wychodząc zostawiał mi 50, lub 100zł. Wtedy jeszcze myślałem, że on jest zwyczajnym przyjacielem, którzy zjawiają się w biedzie. Jednak po kilku miesiącach on poprosił mnie o wzięcie dla niego kredytu. Nie potrafiłem odmówić. I nie wiem dlaczego to zrobiłem, a jednak stało się”. W taki sposób sam na siebie ściągnąłem wielki problem i dopiero wtedy dostrzegłem grę tego człowieka. Przede mną robił z siebie istną sierotę, ofiarę losu, czym przekonał mnie, że jest na tyle nieudolny, że nie może mnie skrzywdzić.
Powyżej przedstawiłem dwa przypadki używania „zasady wzajemności”. Ale często wyglądają one zupełnie inaczej. Podchodzi do nas ktoś na ulicy i wręcza obrazek przedstawiający jakiegoś świętego, gdy go przyjmiemy… wtedy jeszcze nie dociera żadna myśl. Wówczas naciągacz prosi o datek na jakiś wymyślony cel. Zazwyczaj jest to drobna suma. Obdarowani jakimś prezentem zazwyczaj czujemy potrzebę rewanżu — czyli działa „zasada wzajemności”. Dopiero odchodząc na kilka kroków zadajemy sobie pytanie: „po cholerę mi ten obrazek, dałem facetowi 10zł!” Zadaj sobie pytanie: „jak często ktoś usiłował sprzedać mi wycieraczki na parkingu, kosmetyki, płyty CD, lub coś innego, co zupełnie nie jest mi potrzebne?” Przypomnij sobie jak tandetne były te rzeczy i jakie miały ceny i zapytaj siebie, czy były Tobie tak naprawdę potrzebne?
„Zasada potwierdzania” — Przykład z kupnem samochodu.
Idę kupić samochód, ale sprzedawca odradza mi kupienie tego właśnie modelu, żebym kupił inny. Gdy sprzedawca powie:
„Uważam, że ten model jest dla Pana/Pani o wiele lepszy” — czy w ten sposób zwróci moją uwagę na inny model?
Ale używając „zasady potwierdzania”:
„Zauważyłem, że jeździ Pan/Pani starym modelem, który zapewne często się psuje i wymaga ciągłych napraw. Przynajmniej raz sprawił Panu/Pani przykrą niespodziankę. Długo oszczędzał Pan pieniądze na dobry i niezawodny samochód. Wreszcie przyszedł Pan do mojego salonu w celu kupienia wymarzonego i zawsze sprawnego samochodu. Zamierzał Pan wyjechać z salonu samochodem X, ale uważam, że do Pana osobowości bardziej pasuje model Y! Posiadam model Y i jestem z niego zadowolony, a Pan/Pani też będzie”.
Ile razy w jego wypowiedzi mogłem przyznać rację sprzedawcy? Czy jego słowa nie były niezwykle przekonujące do zmiany mojego zdania? Im więcej w wypowiedzi dobrego sprzedawcy wystąpi potwierdzenie tym większa jest siła do przekonania mnie o wyborze proponowanej przez sprzedawcę opcji.
Kompromis — czyli ustąpienie dla własnego spokoju. Błyszczenie wśród ludzi wiedzą i elokwencją jest wielką sztuką. Osoby zdecydowane o wiele łatwiej wywierają wpływ na innych. Nigdy nie spotkałem się, żeby w związku dwojga ludzi oboje z partnerów dominowały. Zawsze jest osoba dominująca i zdominowana. Jak jednak działać, żeby osiągnąć ustępstwo z drugiej strony? Oczywiście najlepszym sposobem jest szantaż emocjonalny. Szantażem emocjonalnym jest milczenie — wtedy partner robi wszystko, żeby tylko przerwać „ciszę”, lub próbuje osiągnąć porozumienie na dwa sposoby: zupełnie tego nie zauważa, albo próbuje wywołać emocje swoim zachowaniem. Partnerka mówi do mnie: „mój ex był o wiele grzeczniejszy, porównywałam was ze sobą”. Czy to prawda? Były facet mojej partnerki w rzeczywistości tylko wskazywał palcem, a ona żeby go nie stracić wykonywała bez szemrania wszystkie jego polecenia. Wtedy ja powinienem ulec i powiedzieć „przepraszam” — czy tak powinienem zrobić? W takim przypadku łatwo zostanę zdominowany. I teraz mam do wyboru, albo się poddać woli partnerki, albo ją stracić — na jakiś czas, albo na zawsze.
Wywieranie wpływu. Słyszysz od partnera: „Czuje się z tym źle i powinieneś z tym coś zrobić, zacznij działać, a nie tylko myślisz (gadasz)”. Wymuszenie uległości w ten sposób jest rzeczą spotykaną dosyć często. Wywarcie motywacji w ten sposób nie rzadko przynosi ogromny efekt. Jeżeli jednak partner jest gotowy na taką grę łatwo sobie z nią poradzi. Nic nie wpływa lepiej na wywieranie wpływu, czy szantaż emocjonalny, niż nie robienie nic, lub wywarcie emocji w inny sposób. Tu liczy się kreatywność, bo nie można w nieskończoność powtarzać tego samego schematu.
Przekonywanie poprzez prezent. Kupowanie prezentów i maskotek to miła forma wyrażania uczuć. Jednak źle kończy się obdarowywanie kogoś prezentami za nic. Wskazuje drugiej osobie brak poczucia własnej wartości i ukazanie, jako strony słabszej. Jeżeli zamierzasz dać komuś prezent zastanów się jak dana osoba to odbierze. Jeżeli jesteś z partnerskim związku prezent w postaci kwiatów, spontanicznie i bez przyczyny raz na jakiś czas będzie mile odebrany. Natomiast nieustanne obdarowywanie prezentem z jednej strony zawsze postawi Cię jako osobę zdominowaną.
Szantaż emocjonalny jest niezwykle skuteczną bronią nie tylko w partnerskich związkach. Stosują go szefowie w pracy, lub nasi współpracownicy. „Jeśli tego nie zrobisz to…” stracisz pracę, nie dostaniesz premii, lub wiele innych przykrości na Ciebie spadnie. A Ty wiesz, że masz do spłacania kredyt, rodzinę na utrzymaniu i nie możesz sobie pozwolić na utratę pracy, choćby na jeden dzień. A jednak, jeżeli jesteś wystarczająco pewną siebie osobą możesz pokazać szefowi, że on straci więcej niż Ty, jeżeli Cię zwolni. On dobrze wie, że odbierając premię sprawi, że spadnie Twoje zaangażowanie. Nawet mała suma pieniędzy podnosi Twoją motywację.
Nieważne, jakie słowa zostaną użyte. Dla osoby, która chce osiągnąć cel, liczy się tylko przekonanie drugiej osoby do ustępstwa, wtedy zostaje osiągnięty kompromis.
Kiedyś w cenie była skromność. Ale dziś skromność odbiera się jak nieśmiałość, niezdecydowanie. Osoba skromna ma problem z podjęciem pracy, czy nawet w stosunkach z innymi osobami.
Mój osobisty przykład: „pracowałem wówczas z kilkoma kolegami na budowie. Byłem osobą prowadzącą tę budowę. Kiedy pragnąc utrzymać atmosferę współpracy pytałem: „co dziś robimy?” byłem przez współpracowników odbierany, jako osoba niepewna i niezdecydowana, bo sprawiałem wrażenie osoby, która nie wie co ma robić. Zatem zmieniłem podejście i z miejsca zyskałem szacunek. Każdego dnia mówiłem co kto ma robić”.
Idąc do gabinetu wydawcy (w moim przypadku), lub na rozmowę w sprawie pracy zawsze trzeba znaleźć coś, co dobrze wpłynie na relacje zanim dojdzie do właściwej rozmowy. Może to być akwarium w jego gabinecie, lub obraz wiszący na ścianie. Oczywiście wszystko zależy od osoby, z którą rozmawiasz. Jeżeli to rozsądny człowiek łatwo nawiążesz rozmowę, co rozładuje atmosferę. Zapewne w tym pomieszczeniu znajdziesz się po raz pierwszy i nie wiesz, jakie hobby ma twój rozmówca. Pewne rzeczy można określić zauważając je w prosty sposób po gadżetach umieszczonych w pomieszczeniu. Obawa przed wyrażaniem myśli przynosi niepożądane konsekwencje. Twój przyszły pracodawca nie chce, żeby pracował u niego ktoś, kto boi się rozmowy. Asertywność i elokwencja są w cenie.
Idziesz w poszukiwaniu pracy. Trafiasz do gabinetu osoby zajmującej się zatrudnianiem pracowników, czasem będzie to właściciel firmy. Zastanów się nad tym, jakich pracowników Ty byś chciał zatrudniać. Załóżmy, że firma zajmuje się produkcją narzędzi budowlanych. Zanim pójdziesz na rozmowę dowiedz się czegoś o produktach tej firmy. Osoba rozmawiająca z Tobą to doceni. Jeżeli jesteś wystarczająco zdecydowaną i pewną siebie osobą i masz do czynienia z uczciwym pracodawcą, możesz zaproponować coś w stylu używając „zasady potwierdzania”: „być może myśli Pan, że nie posiadam odpowiednich kwalifikacji, żeby u Pana pracować. Jednak dobrze poznałem produkty (nazwa firmy) i wiem, że cieszą się one dobrym uznaniem na rynku. Może dałby mi Pan to stanowisko na tydzień, a wówczas będzie mógł ocenić moje zdolności. Jeżeli nie spełnię oczekiwań rozstaniemy się, natomiast jeżeli okażę się dobrym pracownikiem rozpoczniemy dłuższą współpracę. Pan nic na tym nie straci”. W tej wypowiedzi użyłem również „zasady wzajemności”.
Pamiętajcie, że zawsze istnieje sposób na wszystko. Jeżeli padłeś ofiarą czyjegoś działania, zawsze możesz odegrać się w lepszy sposób. Nie robienie nic też jest silnym działaniem na drugą osobę. Nic nie robiąc sprawiasz, że druga osoba zastanawia się, myśli. Czas ucieka, to prawda. Niektóre osoby potrzebują go więcej żeby sobie coś przemyśleć i na siłę nie zrobisz nic. Inteligentne działanie przynosi o wiele większe efekty. Czy to w przypadku partnera, naciągacza, czy szefa w pracy. Nie potrafię powiedzieć, czy istnieje na świecie osoba, której nie da się naciągnąć, czy oszukać. Jedni patrzą na świat racjonalnie, logicznie, a inni niczym się nie przejmują. Każdy jednak ma swoje słabości. Zawsze jest cena, którą zapłaci, lub pragnienie, za którego spełnienie może oddać wszystko. Właściwe jest znalezienie tego właśnie słabego punktu u tej osoby.
Oczywiście nie polecam nadużywania żadnej z metod, bowiem nigdy jeszcze czynienie zła nie przyniosło dobrych rezultatów. Możesz kogoś oszukać, ale to się zawsze zemści. Zawsze przykrości za dokonane złe czyny wrócą podwójnie — takie są prawa natury i nie zmieni ich nic. Jeżeli swoim działaniem doprowadzisz do czyjegoś rozstania — nie ważne z jakich powodów to robisz — próbujesz zniszczyć coś, do czego nie masz żadnych praw i nie ważne, czy jesteś zakochanym w dziewczynie facetem, czy jesteś ojcem dziewczyny, a jej wybranek nie przypadł Ci do gustu, czy szukasz zemsty. Wszechświat (czy też Bóg) sam rozprawi się z osobami, które robią źle. To tylko kwestia czasu, a Ty jesteś zbyt wartościowym człowiekiem, żeby psuć samego siebie poszukiwaniem zemsty.
Natomiast przedstawione tu prawa możesz używać do woli w dobrych celach. Jeżeli nikogo tym nie skrzywdzisz polecam stosowanie ich. Idź już dziś i wypróbuj, a zobaczysz jakie są łatwe.
---
zapraszam do zapoznania się z moją ofertą książkową:
http://www.kdpowiesci.republika.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Subskrybuj:
Posty (Atom)